Reprezentacja Hiszpanii od samego początku miała przewagę, którą kontrolowała w trakcie kolejnych kwart. Litwini nie znaleźli w swoim zespole rozwiązania pozwalającego im nawiązać z La Roja rywalizację.

HISZPANIA – LITWA 80:63

To miał być mecz dwóch świetnie broniących ekip, jednak od samego początku to Hiszpanie prezentowali się w tym elemencie lepiej. Zatrzymali Litwinów zarówno pod koszem, jak i na dystansie, cały czas kontrolując tempo gry. To na pewno nie był dla fanów koszykówki finał marzeń, ale koniec końców Hiszpanie wrócili na tron i podkreślili swoją ogromną klasę w przekroju całego turnieju.

Gracze z obwodu Hiszpanów bardzo łatwo dostawali się pod kosz. O ile przeciwko Serbom Jonas Valanciunas rozegrał całkiem niezłe zawody w defensywie, o tyle w starciu z La Roja nie był w stanie zrobić wielkiej różnicy. Strzelcy Sergio Scariolo na tyle dobrze rozciągali grę robiąc spacing, że pomoc przy wejściach pod kosz po prostu się spóźniała, zwłaszcza w pierwszych minutach spotkania, kiedy Hiszpanie budowali swoją przewagę.

Podopieczni Kazlauskasa mieli bardzo duże problemy ze stratami. Zanotowali ich aż trzynaście, z czego Hiszpanie zrobili 16 punktów. W całym meczu Litwini rzucali średnio 37% z rzutów za dwa i 32% za trzy. Dobra gra Hiszpanów wyraźnie zdekoncentrowała Litwę. Head-coach wicemistrzów brał kolejne czasy, ale Hiszpanie świetnie reagowali na wszystko w obronie.

Litwini byli w stanie wrócić, gdyby tylko po swoich ofensywnych uderzeniach, zatrzymywali Hiszpanów w obronie, zwłaszcza na półdystansie i za trzy, gdzie rozstrzelał się m.in. Rudy Fernandez. Zawodnik Realu Madryt od fazy grupowej grał z kontuzją pleców, co wyraźnie wpływało na jego skuteczność. Na krótką chwilę odblokował się w finale trafiając trzy rzuty z rzędu. Niestety w trzeciej kwarcie spadł na plecy i z grymasem opuszczał parkiet w Lille.

MVP turnieju został Pau Gasol, oczywiście. Silny skrzydłowy Chicago Bulls rozegrał najlepszy turniej w karierze zostając także królem strzelców. W wieku 35-lat pokazał swoim młodszym kolegom, że nadal jest w stanie zrobić ogromną różnicę i na własnych barkach pociągnąć reprezentacje do mistrzostwa Europy.

Gasol zakończył to spotkanie z 25 punktami, 12 zbiórkami, 4 asysty i 3 bloki, trafiając 9/18 FG i jedną trójkę. 12 punktów i 6 asyst dołożył Sergo Llull. Najlepszym graczem Litwinów był Renaldas Seibutis notując 13 punktów i 4 zbiórki.