See likes

See likes given/taken


Your posts liked by others

Strony: [1] 2 3
Post info No. of Likes
Odp: Dołącz do ligi NBA Nation / Join NBA Nation Potrzebujecie gracza?  ;)

PSN ID: eNadra
GG: 9406625

05 Marca 2017, 23:38:01
1
Odp: Regulamin Zapoznałem się z regulaminem i zobowiązuję się do jego przestrzegania.
05 Marca 2017, 23:55:02
1
Odp: Trade block - sezon 7 Do wymiany:
G. Antetokounmpo
P. Millsap
M. Ginobili
J. Lamb
J. Winslow
C. Capela
J. Leuer
J. Teague
T. Frazer
D. Bender
D. Murray
F. Kamiński
N. Collison
Czyli cały skład Cavaliers.

06 Marca 2017, 22:59:44
1
Odp: Sezon 7 Wyniki PTB@CLE 63-66
07 Marca 2017, 02:37:48
2
Cleveland Cavaliers - sezon 7


ROSTER

PG G. Dragić

SG M. Ginobili

SF J. Dudley

PF J. Leuer

C N. Jokić

6. A. Burks
7. G. Robinson III
8. T. Booker
9. T. Frazier
10. C. Zeller
11. D. Murray
12. F. Kaminski
13. B. Lopez
14. D. Motiejunas
15. N. Stauskas

GM: Nadra
PSN ID: eNadra
GG: 9406625

07 Marca 2017, 13:52:24
1
Pierwsze kot... żądło w tyłek Cavs
GAME 1

VS.
CLEVELAND CAVALIERS [44-67] CHARLOTTE HORNETS

          Pierwszy mecz sezonu dla Kawalerzystów. Pierwszy mecz GM-a Nadra na scenie NBA Nation. Nowy manager zespołu jest znaną postacią na polskiej scenie NBA 2K stąd, mimo tego, że towarzyszyła mu blisko dwuletnia przerwa, oczekiwania miasta ze stanu Ohio wobec niego są duże.
          Manager bardzo entuzjastycznie udzielał się na konferencjach na temat swoich podopiecznych. Każdemu z nich obiecał szansę z tego powodu, że dostał na starcie całą rotację, która jeszcze nie utożsamia się z kompletną drużyną.
          Oponentem otwierającym sezon Cavaliers okazały się Szerszenie z Charlotte prowadzące przez znanego w ligowych kuluarach Bogacza. Doświadczenie wielce przemawiało za zespołem Hornets, które dodatkowo było gospodarzem spotkania, ale chęci Nadry na rozpoczęcie sezonu od zwycięstwa były nie mniejsze. Ależ wielkie okazało się żądło, które ukłuło całą przyjezdną drużynę Cleveland! Mecz rozgrywany na wirtualnych parkietach NBA Nation nie zapisze się do kart historii jako wielkie widowisko. Po stronie Cavaliers zabrakło wszystkiego: celnych rzutów, dokładnych podań, zagorzałej obrony i twardej zbiórki. Bogacz obnażył wszystkie słabe punkty. Gospodarze grali mądrze i konsekwentnie, raz za razem wyprowadzając celne ciosy niczym Witalij Kliczko w czasach kariery zawodowej. Zabrakło argumentów ze strony gości. Zabrakło zgrania. Zabrakło drużyny.

Ocena przeciwnika: 5

07 Marca 2017, 19:03:28
5
Cleveland Cavaliers - Brooklyn Nets Do Brooklyn Nets:
C. Capela - 79
J. Lamb - 75
D. Bender - 70

Do Cleveland Cavaliers:
F. Ezeli - 76
N. Stauskas - 74
H. Thompson - 72

08 Marca 2017, 12:31:51
1
ExCavs to za mało na Cleveland
GAME 2

VS.
PORTLAND TRAIL BLAZERS [63-66] CLEVELAND CAVALIERS

          Drugie spotkanie Cleveland w 7 sezonie NBA Nation. Po pierwszym spotkaniu, w którym to zawodnicy klubu z wschodniego wybrzeża zasmakowali gorycz porażki, emocje oraz oczekiwania wobec zespołu opadły. Nastawienie do rywala ze stanu Oregon było zgoła odmienne. Koszykarze Cavs oraz ich GM wyszli do spotkania z chłodną głową. Wiedzieli, że mają wsparcie ze strony lokalnych kibiców, którzy obserwowali widowisko w Quickens Loans Arena.
          Roster Portland Trail Blazers wzbudził szeroko pojęte zainteresowanie. Gościom przewodził znany w Cleveland Kyrie Irving. Obecność rozgrywającego w szeregach gości dawała bardzo dużo. To on był głównym motorem napędowym i mimo głębi składu drużyny prowadzącej przez Karola to właśnie wcześniej wspomniany zawodnik był spoiwem drużyny przyjezdnych.
          Mecz był w obfity w dużo sytuacji strzeleckich z czystych pozycji, jednakże nie były one wykorzystywane przez obydwa zespołu. Gdy tylko Kawalerzyści wychodzili delikatnie na prowadzenie, Trail Blazers odrabiało straty. Do samego końca trzymał w napięciu. Punktem kulminacyjnym było trafienie Manu Ginobiliego na 1:30 do końca, który wyprowadziło gospodarzy na sześć punktów. Jednakże to nie była bezpieczna przewaga, ponieważ Portland doszli na jeden punkt, a wtedy Giannis nie trafił dwóch rzutów wolnych! Piłka w rękach gości, a wtedy to drużynę z Oreganu zjadła presja i szansa na prowadzenie została stracona. Tym samym, pierwsza wygrana GM-a, który dołączył do ligi stała się faktem i pozwala z podniesioną głową patrzeć w przyszłość.

Ocena przeciwnika: 4

08 Marca 2017, 22:45:25
1
Nadra           Widząc taki wątek na forum, czując jego klimat i mając styczność z tak miłą atmosferą ze strony użytkowników, grzechem byłoby nie podzielić się sobą. Stąd moja decyzja, żeby napisać parę słów o sobie.
          Moja historia rozpoczęła się trochę ponad 27 lat temu. W małym mieście, stolicy północnego Mazowsza nazwanym Ciechanowem od imienia założyciela prehistorycznego grodu, w którym nadal żyję. Aktualnie jestem jeszcze stanu wolnego, lecz lada chwila to się zmieni i jestem pełen nadziei, że będę szczęśliwym mężem.
          Życie, które prowadzę to zbiór spontanicznych wyborów, dyktowanych chwilą i obecną sytuacją. Szkołę średnią skończyłem w kierunku technika informatyka. Studia I stopnia wybrałem w innym kierunku. Zdecydowałem się pedagogikę wczesnoszkolną i przedszkolną stając się jednym z niewielu mężczyzn w Polsce, który ma uprawnienia nauczycielskie na tym poziomie szkolnictwa. II stopień to kolejny wybór nie bardzo spójny. Padło na resocjalizację, którą z powodzeniem ukończyłem. Ciągnąć temat dalej: nie, nie pracuję w zawodzie. Od przeszło 5 lat pracuję w handlu, a w obecnej firmie od 4 lat, rok po roku wzbijając się hierarchii pracowniczej.
          Od samego urodzenia sport towarzyszył w moim życiu. 1996 rok to wielkie szaleństwo za będącymi na fali Bykami oraz oczywiście za przewodzącym im Michaelem Jordanem. Nie byłem do końca świadomy całej tej otoczki, ale doskonale wiedziałem kim był Dennis Rodman, Scottie Pippen, Shaq O'Nael czy Penny Hardaway. Zbierałem karteczki z koszykarzami, na łóżku naklejałem naklejki, a na podwórku przed blokiem oddawałem dziesiątki rzutów do drewnianego kosza.
          W 1998 roku nastąpił przełom w moim życiu. Zmieniłem miejsce zamieszkania. Przeniosłem się w miejsce, do starej dzielnicy mojego miasta, gdzie nie było kosza, a krajobraz był wypełniony bramkami: z kamieni, belek, trzepaków. Widząc rówieśników, którzy kopią piłkę, z chęci poznania kogoś zacząłem robić to z nimi. Okazało się, że robię to doskonale! W ten sposób moja dotychczasowa miłość odeszła w niepamięć i pochłonęła mnie kopana. Mundial we Francji, brylujący brazylijczyk Ronaldo, atomowy Roberto Carlos. To było to. Oglądałem tysiące transmisji telewizyjnych, kupowałem czasopisma, grałem w gry komputerowe. Wszystko to o tematyce piłkarskiej. Jakaś gra koszykarska czasami wpadała mi w ręce. Pierwszą była NBA Shootout 2000 na PSX-a. Po kilku meczach, piłka nożna wróciła na tron.
          Wyróżniając się talentem piłkarskim na osiedlowych boiskach, w wieku 15 lat zdecydowałem się udać do miejskiego klubu piłkarskiego szukając swojej życiowej szansy. Niestety, po pierwszym treningu, piastujący stanowisko głównego trenera człowiek orzekł, że jest za późno na poznanie schematów gry zespołowej. Zawalił się mój dotychczasowy świat. Urodziła się we mnie złość, którą gdzieś musiała się rozładować. I wtedy pojawiła się ona. Koszykówka.
          Zaczęło się niewinnie. Granie w króla czy zielone. Później jakiś mecz jeden na jeden / dwa na dwa. To wszystko zbiegło się ze zmianą otoczenia i spotkaniem ludzi, którzy uwielbiali kosza. Jedyne co przychodzi do głowy: "Stara miłość nie rdzewieje". Przestałem grać w piłkę nożną, lecz nadal się nią interesowałem. Zapisałem się do szkolnej drużyny koszykówki i uczęszczałem na treningi. Z rok na rok robiłem wielkie postępy. Cieszyło mnie to, ale byłem już pewien, że robię to tylko hobbystycznie. I przyszedł czas, kiedy opuściłem mury liceum. Poszedłem do pracy. Intensywność gry w kosza zmniejszyła się. Dlatego też łapałem się piłki nożnej, aby być w formie.
          W wieku 21 lat zaczęły się u mnie pojawiać bóle kolan. Zaczęło się odwiedzanie lekarzy, uczęszczanie na RTG oraz USG, a także rehabilitacji. Po kilku miesiącach w końcu zabrzmiała diagnoza: chondromalacja rzepek obu stanów kolanowych. Sport odszedł w odstawkę. Trwała żmudna rekonwalescencja. Bóle trochę ustąpiły. Mimo przeciwności nie mogłem się oprzeć pokusie powrotu do sportu.
          Rok później znalazłem ludzi do gry w piłkę nożną. Waga wzrosła, nogi nie te, talent gdzieś zaginął, technika podupadła. Jednakże przyjemność związana z ponownym postawieniem stóp na boisku była ogromna. Wśród ludzi kopiących piłkę, byli również koszykarze. I tym sposobem pojawiła się szansa na grę w basket. Była grupka osób, która pogrywała co tydzień i dołączyłem do nich. Tak samo jak w piłce nożnej, ograniczenia, które się pojawiły zmieniły mój styl gry oraz przydatność na boisko. Lecz nie to było najważniejsze, a sama możliwość gry. Ekipa, która się zebrała przejawiła ambicje do gry w lidze amatorskiej i tym samym od 4 lat pogrywamy sobie więcej niż dla siebie.
          Bardzo mocno się rozpisałem na temat swojego życia prywatnego i nie nawiązałem jeszcze do gier video o tematyce koszykarskiej. Lecz o tym napiszę innym razem.

08 Marca 2017, 23:49:48
11
Odp: Nadra                     Moje ostatnie wypociny, w trakcie pisania nabrały wielkiej mocy emocjonalnej i dopiero na sam koniec dowiedziałem się, że mocno zboczyłem z toru, który sobie założyłem na początku pisowni. Zaraz po zatwierdzeniu wiadomości pomyślałem, że niepotrzebnie to zrobiłem, jednakże przez noc przemyślałem i jestem zadowolony z tego co zrobiłem. Myślę, że podzielenie się z Wami swoją życiową historią oczyściła moją głowę. Bo kto inny mnie lepiej zrozumie jak inni fanatycy sportu?
          Przygodę z koszykarskimi grami komputerowymi tak na poważnie zacząłem od NBA Live 2005 na PC. Jak czytaliście poprzedni wpis, zbiegło się to z moją złością do piłki nożnej. Otoczka ASG, konkurs trójek oraz wsadów wzbudziły we mnie bardzo duże zainteresowanie. Do tego stopnia, że zacząłem grać normalne spotkania. Z sezonu na sezon oczekiwałem na kolejne produkcje EA Sports, aż do drugiej połowy 2008 roku, kiedy się okazało, że dystrybutorzy gier z Kanady porzucili prace nad kolejną odsłoną. Poziom niezadowolenia był niewyobrażalny. Wtedy to na horyzoncie ukazało się widmo NBA 2K9. Nieznanej do tej pory gry na scenie PC. Z braku laku postanowiłem dać temu tytułowi szansę i nie zawiodłem się. Zauroczenie serią Live minęło. Rozgorzała prawdziwa miłość.
         2K9 było pierwszym tytułem serii, z którym miałem styczność. Grałem godzinami z kolegami, z otwartymi ustami nie wierząc, że tak może wyglądać gra koszykarska. Grałem tylko offline. Tak samo było z NBA 2K10. Jak tylko wyszła to długie godziny spędzałem przed komputerem. Grało się wybornie. Lecz tylko do końca roku 2009. Wtedy to zainwestowałem w PS3. Później nabyłem swoją kopię i moja gra nadal opierała się na potyczkach offline. Wraz z premierą 2K11 i jej zakupem, mój apetyt na większe doświadczenia wzrósł niewyobrażalnie. Zacząłem szukać graczy w Polsce do stworzenia ligi. Początkowo była to grupka osób zebranych na forum PSSite. Ludzi przybywało i tym samym postanowiliśmy znaleźć swój kąt. Podjąłem decyzję o założeniu własnego forum, które nazwałem eNBA. To było to! Blisko 30 osób, pełnoprawne PlayOffs nakręcało nas niemiłosiernie! Chłopakom też się podobało, ale było im mało. Założyli swoje forum, zwane Probasketem, które chcąc/nie chcąc uśmierciło moje forum. W 2K12 coś tam jeszcze pograłem, ale to już bardziej dla zabawy, dla siebie, offline. I tak z każdą odsłoną, którą kupowałem, ale nie grałem online. W międzyczasie zalogowałem się na SlamDunku, nie wierzyłem, że może być liga z taką zajawką i stwierdziłem, że może kiedyś wezmę udział w takiej inicjatywie. Zrobiłem to po już po zakupie PS4 i NBA 2k15. Zagrałem pełen sezon. Doszedłem do 2 rundy PlayOffs. Doznałem niespotkanych wcześniej emocji i podziękowałem za grę. po mojej rezygnacji powstało NBA Nation. Czasami zaglądałem tu, żeby zobaczyć co w trawie piszczy, ale wiadomość od Czarnego o tym, że mają jedno wolne miejsce spowodowało, że wróciłem. Jestem przekonany, że będę się dobrze bawił. Mam nadzieję, że tym razem dłużej niż jeden sezon...

09 Marca 2017, 12:52:26
11

* Ostatnie wiadomości

Odp: Wstępne zapisy na pierwszy sezon w NBA 2k22 wysłana przez Borsunio
[21 Września 2021, 11:30:58]


Odp: Wstępne zapisy na pierwszy sezon w NBA 2k22 wysłana przez Cezar
[19 Września 2021, 13:41:44]


Odp: Wstępne zapisy na pierwszy sezon w NBA 2k22 wysłana przez brudzio13
[19 Września 2021, 12:28:36]


Odp: Dołącz do ligi NBA Nation / Join NBA Nation wysłana przez Cezar
[16 Września 2021, 18:15:26]


Odp: Dołącz do ligi NBA Nation / Join NBA Nation wysłana przez Majkel_OKC
[16 Września 2021, 17:46:50]


Odp: PLAYBOOK, czyli ważne ogłoszenia administracji. wysłana przez Cezar
[14 Września 2021, 15:47:41]


Odp: Wstępne zapisy na pierwszy sezon w NBA 2k22 wysłana przez Rezus9123
[14 Września 2021, 15:34:06]


Odp: PLAYBOOK, czyli ważne ogłoszenia administracji. wysłana przez Cezar
[13 Września 2021, 23:15:49]


Odp: Wstępne zapisy na pierwszy sezon w NBA 2k22 wysłana przez clicers
[12 Września 2021, 18:42:33]


Odp: Wstępne zapisy na pierwszy sezon w NBA 2k22 wysłana przez bARt48PL
[12 Września 2021, 15:34:24]


Odp: Wstępne zapisy na pierwszy sezon w NBA 2k22 wysłana przez przemekkw
[11 Września 2021, 18:43:24]


Odp: Wstępne zapisy na pierwszy sezon w NBA 2k22 wysłana przez szponters
[11 Września 2021, 12:09:17]


Odp: Wstępne zapisy na pierwszy sezon w NBA 2k22 wysłana przez DE_LA
[09 Września 2021, 21:50:25]


Odp: Wstępne zapisy na pierwszy sezon w NBA 2k22 wysłana przez endYWatta
[08 Września 2021, 23:34:21]


Odp: Wstępne zapisy na pierwszy sezon w NBA 2k22 wysłana przez Czupakabra666
[06 Września 2021, 20:52:20]

* Partnerzy

You Tube Facebook Toronto Raptors Boston Celtics Polska San Antonio Spurs Polska