Ankieta

Termin zlotu numer 6

11-14 kwietnia
0 (0%)
9-12 maja
2 (20%)
16-19 maja
5 (50%)
23-26 maja
3 (30%)

Głosów w sumie: 10

Głosowanie skończone: 14 Styczeń 2019, 09:58:17

ZLOT 6 (16-19 maja)

  • 45 Odpowiedzi
  • 6246 Wyświetleń

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

*

Dlugi1983

Odp: ZLOT 6 (16-19 maja)
« Odpowiedź #40 dnia: 29 Kwiecień 2019, 17:38:15 »
Czy planujemy rozegrać turniej Malekema nawet jeśli ten się nie pojawi?
Jeśli tak to potrzebna nam będzie konsola i dwa pady.
Kursor zadeklarował, że weźmie konsolę i pada. Potrzebujemy jeszcze 4-5, kto się zgłasza?

Ja zabieram zestaw pokerowy.
Potrzebujemy jeszcze nagłośniania. Cezar czy ty zabierasz głośnik?

Jeśli o czymś zapomniałem to piszta.

*

Cezar

Odp: ZLOT 6 (16-19 maja)
« Odpowiedź #41 dnia: 29 Kwiecień 2019, 17:46:38 »
Zabieram głośnik, a jakże. Mogę jeszcze piłkę do kosza jak będzie trzeba bo kupiłem niedawno, ale jak może to zrobić ktoś kto jedzie samochodem to byłoby ekstra. ;)

*

Currose7

Odp: ZLOT 6 (16-19 maja)
« Odpowiedź #42 dnia: 29 Kwiecień 2019, 19:32:36 »
Ps4 biorę na 100% a pady nie wiem,może być tak że nie wezmę pada

Generalny menadżer Detroit Pistons

*

Currose7

Odp: ZLOT 6 (16-19 maja)
« Odpowiedź #43 dnia: 19 Maj 2019, 23:18:11 »

Generalny menadżer Detroit Pistons

*

KSGBOY

Odp: ZLOT 6 (16-19 maja)
« Odpowiedź #44 dnia: 20 Maj 2019, 11:53:45 »

Aby nie zapomnieć tego co pamiętam trzeba napisać kilka słów o naszym kolejnym zlocie. Zlot numer 6 odbył się podobnie jak większość poprzednich w Sulejowie w dniach 16-19.05.
Nasze spotkanie rozpoczęło się już tradycyjnie w czwartek co jak wspólnie ustaliliśmy jest strzałem w dziesiątkę gdyż tak na prawdę na wszystko nam starcza czasu.
Zloty które zaczynały się w piątki kończyły się dość szybko i brakowało czasu na co nie co.



Pierwszy na zlot tradycyjnie dotarł Długi z Kursorem. Ok 19:00 dojechaliśmy również My (KSGBOY, DeLa i Cezar). Później dojechał Geso a następnie Czarny, Zaga i Dolarowy co dało nam 9 osób na pierwszą nockę. Nie wszyscy dotarli bez przygód. Cezar nie zdążył na pociąg w Lublińcu i musieliśmy podjechać po niego a jakby tego było mało hamulce w naszym autku nie chciały współpracować więc trzeba było jechać w miarę rozważnie:)

Gdy cała śmietanka nejszynowej braci dotarła na miejsce rozpoczęło się biesiadowanie przy wspólnym stole pokrytym zielonym płótnem. Prócz żetoników na stole można było znaleźć wiele rodzajów alkoholu i takie tam....
I tak nam minęła pierwsza nocka.



Drugi dzień to przede wszystkim dojazd Skipa podczas porannego oglądania meczu z nocy z którym Warriors rozprawili się z Blazers i hasło zlotu Długiego "Blazers w 5" już nie mogło być aktualne. Następnie szybki wyjazd na zakupy, obiadek i rozpoczęliśmy marsz po to co nie udało się przez poprzednie cztery zloty czyli wycieczkę nad jezioro. Jak się okazało odległość od ośrodka do jeziora okazała się śmieszna bo Zaga nie zdążył wypalić szluga a już byliśmy na miejscu. Pamiątkowa fota i wracamy do naszej wiaty na resztę imprezy.





No i gdy tak sobie beztrosko siedzieliśmy przy odgłosach Old School Rapu ni stąd, ni zowąd zaczęli się schodzić ludzie. Niby nic tylko z każdą chwilą było ich więcej i więcej. Z naszej perspektywy wyglądało to na jakieś oblężenie. Dosłownie do naszego budynku weszło chyba z 200 osób. Część opuściła nasz budynek a część została (nie wiem gdzie się pomieścili)

Tak na prawdę do dzisiaj nie wiadomo kto to był ale tylu freaków chyba w życiu w jednym miejscu nie było. Tak jak Cezar napisał był cały przekrój. Siatkarki młode, starsze osoby zakręcone jak tampon w p... które grały w kółko graniaste i goniły się po ośrodku, jakaś dziwna zielona szkoła z zakonnicami i pół nagimi dziewczętami w bardzo młodym wieku, grupka młodych chłopaków słuchająca disco polo i można by tak wymieniać i wymieniać. Tak czy inaczej tyle osób w tym ośrodku nie było przez wszystkie poprzednie zjazdy.

My twardo  na swoim miejscu powalczyliśmy przy stole z przeznaczeniem (alko, karty i takie tam)

Podczas posiedzenia Kursor umierał a Długas z wrażenia spadł z krzesła. Gdy się już ściemniło przenieśliśmy się do jamy gdzie kontynuowaliśmy imprezkę.

Sobota to szybkie śniadanko i meczyk Bucks - Warriors. Po śniadanku pakowanie i jazda po środki czystości którymi w ramach "Barteru" Geso wyhandlował dla nas halę na 2 godzinki.

Pierwszy mecz to tradycyjnie Old Gangsta - Narybek. Pierwszy meczyk do 30 wygrany przez nas. Drugiego nie skończyliśmy ze względu na nie dyspozycję młodych wilków.


Zdecydowaliśmy się wymieszać składy i zagrać 3 na 3:

Pierwszy team to Długi(Kapitan), Kursor i Cezar
Drugi team: Skip (Kapitan), Geso i Dolar
Trzeci team: Czarny (Kapitan), Dela i KSGBOY

Pierwszy mecz team (Team 3) wygraliśmy z drużyną Długiego. Drugi mecz również zakończył się naszym zwycięstwem i można było się uważać za zwycięzców tego mini turnieju

Jak to mówią nie lekceważ starych dziadów:)

W meczu o drugie miejsce ekipa Skipa pokonała team Romana

Końcowa kolejność:
1. Czarny, DeLa, KSGBOY
2. Skip, Geso i Dolar
3. Długi, Kursor i Cezar




Po meczyku udaliśmy się na szybkie zakupy i obiadek (Mimo że bili schabowe z rana to dostaliśmy pieczeń) Jak to mówi Długi "Znowu nas oszukali"



Po obiadku czym prędzej udaliśmy się obok naszej wiaty aby powalczyć o miejsce na wieczór by delektować się grą w karty.

Udało się i przy pięknej pogodzie pograliśmy trochę. Przy okazji nieźle się ubawiliśmy gdy obca młodzież przez chyba godzinę próbowała skręcić grila.



3 dniowe zmagania przy stole zakończyły się wygraną Zagi i Długasa - Gratulacje!


Wieczorkiem zagraliśmy turniej imienia Malekema którego niestety zabrakło w naszym gronie.

Graliśmy Blacktop 2 na 2 każdy z każdym

Turniej wygrał Czarny z DeLą!




Niedziela rano to szybki meczyk z odtworzenia i kolejne lanie od Warriors. Potem śniadanko i rozjechaliśmy się do domów po drodze mijając się na wzajem kilka razy.

Podczas całego zlotu graliśmy jeszcze po 2 w fifę ale turniej który próbowaliśmy rozpocząć kilka razy nie dochodził do skutku z różnych przyczyn w tym zaśnięcia z padem:)
Nie obyło się również bez pamiątkowych koszulek które wyszły całkiem całkiem!

Co zapamiętamy:
- Kursor co ty robisz tyle czasu oparty o drzewo?
- Czy z Malekemem czy bez to turniej Blacktop musi się odbyć
- Starych dziadów nie można lekceważyć w real basket
- Ciągłe próby dzwonienia po taxi z akolohem przez Zage.
- Tyle freaków w jednym miejscu!!!!
- Zjazd z krzesła Romana
- Jezioro - W końcu się udało
- Można zasnąć z padem? Można!! Nie Zaga?


Tradycyjnie było świetnie do następnego!!!!!!

Podziękowania dla Dlugasa za ogarnięcie tematu zlotu

Poniżej najciekawsze zdjęcia zebrane od uczestników


























I na koniec wisienka na torcie


« Ostatnia zmiana: 20 Maj 2019, 16:58:12 wysłana przez KSGBOY »

*

Currose7

Odp: ZLOT 6 (16-19 maja)
« Odpowiedź #45 dnia: 20 Maj 2019, 23:12:36 »
Podobnie jak KSG również napiszę o zlocie na świeżo gdyż jest problem z pamięcią.Moja podróż zaczyna się busikiem na trasie Puławy-Warszawa. Wysiadam blisko Pałacu Kultury i Nauki,do przejścia mam jeszcze około 1 kilometra gdzie znajduje się Długi z którym to udaje się na zlot.Przed wejściem do auta spodziewam się hasła ale organizator zapomniał o tym  :-X

Podróż z Wawy do Dresso przebiega w świetnej atmosferze,zajeżdżamy do KFC po drodze. Sama droga to 1,5h jazdy. Przybywamy pierwsi,cisza spokój po prostu coś pięknego. Romek proponuje piwko potem łychę a ja zgodnie z zasadami picia po puławsku zlotowicza nie odmawiam. Po około półtorej godziny przyjeżdża KSG,Renta oraz Cezar. Potem dołącza Dolar a po nich ostatnia trójka czyli Geso,Czarny i Zagster  ;D

Nie wiele myśląc zasiedliśmy do pokerowego stołu,bacznie obserwowałem zmagania.Deszcz przerwał rozgrywkę która przeniosła się do jamy w której graliśmy również na konsoli tym razem w fife gdyż 2k większość zlotowiczów miało po dziurki w nosie.

Gramy aż do meczu Warriorsów z Blazers,obejrzeliśmy połowę i poszliśmy spać.

Wstajemy z rańca na następny dzień,osobiście czuje się dobrze. Dokańczamy meczyk GSW-PTB. W tak zwanym międzyczasie dołącza do nas ostatni zlotowicz czyli Skip.Zaliczyliśmy legendarny wypad nad jezioro,przewijały się różne trasy od 400m do nawet 2,5km na szczęście pierwszy wariant okazał się tym trafnym.Parę fotek nad jeziorkiem i wróciliśmy do naszego obozu.

Ładna pogoda a więc wracamy do pokera na świeżym powietrzu,zdecydowałem się wziąć udział po raz pierwszy w życiu na żywo,po mojej przegranej Cezar rzucił w stylu "tak się goli frajerów". Na pocieszenie dobrze się najebałem i po 22 spałem już grzecznie w swoim pokoju.

Sobota rano to dramat,co chwila musiałem odwiedzać muszle klozetową  :-[  kac nie dawał mi życia,żółć lała się strumieniami. Chłopaki mówili żebym coś zjadł to mi się poprawi,niestety nigdy nie jadam w takim stanie. Zrobiłem złoty interes wydając 12 zł za serek na śniadanie. Po owym śniadaniu którego oczywiście nie zjadłem bo nawet na serek nie chciał przejść przez gardło pojechaliśmy grać w kosza... ja ledwo widziałem na oczy,ciągle czułem zapach łychy a tu trzeba się zmobilizować żeby złoić gangsterke. Oczywistym było że dostaliśmy w łeb od starszych kolegów,jednak wstydu nie było. W drugiej gierce miałem powrót do muszli a więc SPLASH w szkole zaliczony ;D Mimo złego stanu samopoczucia chciałem grać dalej,Zaga odpadł z gry gdyż nie miał zamiaru rozwalić szkolnego parkietu. Wybraliśmy 3 teamy po 3 osoby. Czarny z ekipą (Renta,KSG) wszystkim spuścili łomot,ja z Długim oraz Cezarem aka Brick Wall HOF ostatni plac,drugie miejsce dla Skipa,Geso i Dolara.

Po koszykówce zaczęliśmy turniej w pokera w którym brałem udział,dzielnie się trzymałem odpadłem bodaj jako 3(gdyby nie rebuye Zagstera bym był oczko wyżej  ;) jednak nie zmieniło by to tego że kasa którą włożyłem trafi do kogoś innego)
Turniej wygrał wymieniony przed chwilą Pan z Kalisza po kapitalnym boju z Długim. Od zlotu zacznę bardziej się wkręcać w poksa i za rok wrócę silniejszy o parę rozdań więcej.

Na koniec dnia nie mogło zabraknąć turnieju 2na2 w blacktop, wylosowałem Długiego a więc można powiedzieć że mój zlot był spod znaku Romana ;P mega ważny mecz z Czarnym i Rentą dałem ciała biorąc Sabonisa a nie np Shaqa.
Rywale wygrali całe rozgrywki my zakończyliśmy je na 2 miejscu,za nami Cezar z Zagą a na ostatnim miejscu Skip z KSG.
Niedziela to już pakowanko i meczyk nr3 Warriors-Trail Blazers. Co ciekawe jedyni przedstawiciele tych drużyn to ja oraz Długi. Szczerze mówiąc liczyłem że PTB trochę więcej narobi szumu.

Po meczu śniadanko a po śniadanku każdy ruszył w swoje rejony. Ja jak przyjechałem z Długim tak też z nim wyjechałem. Busa do Puław miałem 11:45 a Roman przywiózł mnie na miejsce 11:43 także timing idealny. O 14 byłem już w domu.

Już nie mogę się doczekać 7 zlotu na którym mam nadzieję być! DO ZOBACZENIA ZA ROK!
« Ostatnia zmiana: 21 Maj 2019, 11:33:49 wysłana przez Currose7 »

Generalny menadżer Detroit Pistons

 


* Ostatnie wiadomości

Odp: PLAYBOOK, czyli ważne ogłoszenia administracji. wysłana przez dolarowy
[Dzisiaj o 16:07:00]


Odp: Pierwszy sezon z 2k20 - zapisy wysłana przez dolarowy
[Dzisiaj o 15:50:48]


Zasady trade - sezon 16 wysłana przez dolarowy
[Dzisiaj o 15:08:43]


Memphis Grizzlies - sezon 16 wysłana przez CrespoFella
[Dzisiaj o 13:58:38]


Los Angeles Lakers - season 16 wysłana przez Czarny24PL
[Dzisiaj o 13:13:41]


Odp: DE_LA_RENTA wysłana przez Tevski PL
[Dzisiaj o 08:34:20]


"Znamy się krótko więc może na początek opowiem coś o sobie" :) wysłana przez Tevski PL
[Dzisiaj o 07:55:03]


Odp: Wybór drużyn - sezon 16 wysłana przez Hara
[20 Wrzesień 2019, 23:04:10]


Odp: Wybór drużyn - sezon 16 wysłana przez klekle_kle
[20 Wrzesień 2019, 21:23:10]


Odp: Pierwszy sezon z 2k20 - zapisy wysłana przez Hara
[20 Wrzesień 2019, 20:53:19]


Odp: Wybór drużyn - sezon 16 wysłana przez Tevski PL
[20 Wrzesień 2019, 20:40:49]


Odp: Wybór drużyn - sezon 16 wysłana przez macygii
[20 Wrzesień 2019, 17:55:49]


Odp: Pierwszy sezon z 2k20 - zapisy wysłana przez dolarowy
[20 Wrzesień 2019, 17:22:04]


Odp: Pierwszy sezon z 2k20 - zapisy wysłana przez klekle_kle
[20 Wrzesień 2019, 16:59:30]


Odp: Wybór drużyn - sezon 16 wysłana przez picekwwa
[20 Wrzesień 2019, 15:36:50]

* Partnerzy

You Tube Facebook Toronto Raptors Boston Celtics Polska San Antonio Spurs Polska