Denver Nuggets (5:23) - sezon 17

  • 30 Odpowiedzi
  • 2507 Wyświetleń

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

*

zbyniuparma

  • #RANKING
    17
  • Sr. Member
  • ****
  • 382
    • Zobacz profil
Game 20: Ekipa Skipa
« Odpowiedź #20 dnia: 28 Grudzień 2019, 00:40:41 »

96:72

To się nie mogło udać

Dwie skrajne kwarty zacięte, ale pierwsza dlatego, że grałem nieźle, a ostatnia, bo Skip już się chyba zlitował. Q2 i Q3 w moim wykonaniu były fatalne.

Najlepszy na boisku był Doncic, który zdobywał punkty w rozmaity sposób (wsadem, zza łuku, z mida, z ręką obrońcy na ryju. Jak chciał i kiedy chciał). W sumie uzbierał 26 oczek. Ponadto praktycznie każdy zawodnik Bucks fajnie wspierał swojego lidera, bo Okafor, Harris, Turner i Conley również skończyli zawody z dwucyfrową zdobyczą, nierzadko na wysokiej skuteczności.

Dla Denver punktowali przede wszystkim Beal, DeRozan i Sabonis, rzucając odpowiednio 20, 18 i 13 oczek. Bardzo słaby występ Schrödera (6 asyst) i Kantera, co najwyżej przeciętny Belinelliego.

Zostało mi 9 meczy. Szansa na 9 winów. :)

MVP:
Luka Doncic (26 pts, 3 ast, 2 reb, 1 stl)

« Ostatnia zmiana: 31 Grudzień 2019, 02:12:46 wysłana przez zbyniuparma »

*

zbyniuparma

  • #RANKING
    17
  • Sr. Member
  • ****
  • 382
    • Zobacz profil
Game 21: Klay był naj
« Odpowiedź #21 dnia: 29 Grudzień 2019, 23:13:26 »

61:103

Klay + Embiid = baty

Smutne to było pożegnanie z własną halą. Mavs przybyli, zobaczyli i wpierdzielili... Klay jak odpalił trójki, to siedziały mu zielonki bez większego wysiłku. Embiid zbierał to, co jakimś cudem nie wleciało do obręczy i z bliska dokonywał egzekucji. Dragic bawił się na rozegraniu i albo sam rzucał (11 punktów), albo dzielił się piłką (11 asyst).

A moja gra? No cóż, jak by to nazwać... Słabo? Dramatycznie? Katastrofalnie? Podobne przymiotniki mógłbym mnożyć, dowolny można wybrać. Postawę moich zawodników podsumuję jednym zdaniem: Beal i DeRozan zaraz po meczu podeszli do Klaya i Embiida z prośbą o autograf...

Got, gratuluję. Jestem pod wrażeniem stylu i umiejętności.

MVP:
Klay Thompson (38 pts, 1 ast, 2 stl)

« Ostatnia zmiana: 31 Grudzień 2019, 02:12:15 wysłana przez zbyniuparma »

*

zbyniuparma

  • #RANKING
    17
  • Sr. Member
  • ****
  • 382
    • Zobacz profil
Game 22: 40 punktów DeRozana psu w dupę
« Odpowiedź #22 dnia: 30 Grudzień 2019, 00:32:34 »

86:74

Gdyby w koszu były tercje...

Po wysokiej porażce z Gotem, nadszedł czas na mecz w Portland. Tak się dziwnie złożyło, że z Długim grałem do tej pory zaledwie raz, na samym początku mojej zabawy w Nation, bo ja zawsze odpuszczam sobie sezon legend, a mój dzisiejszy przeciwnik wręcz przeciwnie (Długi, jeśli coś pomyliłem, to zwracam honor).

Ale do brzegu... Więc tak: spotkanie zaczęło i bardzo długo układało się dla mnie pomyślnie. LaVine nie mógł się rozstrzelać (trafiał, ale nie jakoś wybitnie), Horford też specjalnej krzywdy mi nie robił. Zresztą żaden z zawodników PTB nie stanowił w ofensywie zabójczego zagrożenia. W mojej bandzie Beal pudłował za trzy, ale kapitalnie punktował DeRozan. Aż do ostatniej kwarty był nie do zatrzymania, choć - tutaj muszę posypać głowę popiołem - zdarzyło mi się kilka razy rzucić DeMarem po brzydkiej kontrze, za co raz jeszcze cię Długi przepraszam!

Q1 20:19, Q2 20:19, Q3 17:14 dla Nuggets. Gyby w koszykówce były tercje, piwo w Denver lałoby się szerokim strumieniem. Ale nadeszła ostatnia kwarta... W niej byłem niestety tłem dla Portland. U mnie głupie straty piłki, kilka bloków na DeRozanie, niemoc z dystansu. U Długiego wszystko zaczęło funkcjonować poprawnie. Horford mega bronił i swoje rzucał, LaVine dokladał ważne punkty. Po prostu w Q4 zagrałem jak leszcz i nawet 40 oczek (w całym meczu) DeMara nie pomogło w osiągnięciu zwycięstwa.

Przegrywam zasłużenie, choć emocje były prawie do końca. Stylowo może nie było to z mojej strony spotkanie najwyższych lotów, ale... raz do roku, to nawet garbaty się wyprostuje. ;)

Długi, dziękuję za mecz i raz jeszcze przepraszam za te gorsze fragmenty!

MVP:
DeMar DeRozan (40 pts, 2 ast, 3 reb, 1 blk)

« Ostatnia zmiana: 04 Styczeń 2020, 14:13:38 wysłana przez zbyniuparma »

*

zbyniuparma

  • #RANKING
    17
  • Sr. Member
  • ****
  • 382
    • Zobacz profil
Game 23: Bradley (Beal) vs (Avery) Bradley
« Odpowiedź #23 dnia: 30 Grudzień 2019, 23:50:59 »

88:70

Duży dystans do dystansu

Pierwsza kwarta punkt za punkt, choć dzięki celnej trójce równo z syreną 21:20 wygrał ją Zabier. W drugiej się kurde posypałem.

Przede wszystkim fatalnie wyglądała u mnie skuteczność z dystansu (w całym meczu 4/17), a ci, którzy z reguły nie zawodzili zza łuku, dziś celowniki mieli totalnie rozregulowane (Beal 2/8, Huerter 1/3, Belinelli 0/3 - on w ogóle w całym meczu nie rzucił nic!).

W Nets nie było jednego zawodnika, który nabijał punkty nagminnie, ale aż pięciu dobiło do dwucyfrówki (Wall 17, Bradley 14, Porzingis 13, Gasol 11 i Young 10). Denver ciągnęli - na ile byli w stanie - DeRozan i Beal (odpowiednio 22 i 14 pts), ale jak już wyżej wspomniałem, u tego drugiego mega kulały trójki (w obronie super pracował przy nim Avery Bradley), co musiało przełożyć się na końcowy wynik.

Z rzeczy miłych (tak wspomnę, żeby zakończyć optymistycznie) cieszy statystyka zbiórek na atakowanej desce - 21:5 dla mnie. :)

Zabier, powodzenia w kolejnych spotkaniach i dzięki za fajny meczyk!

MVP:
John Wall (17 pts, 8 ast, 2 reb)

« Ostatnia zmiana: 31 Grudzień 2019, 10:54:55 wysłana przez zbyniuparma »

*

zbyniuparma

  • #RANKING
    17
  • Sr. Member
  • ****
  • 382
    • Zobacz profil
Game 24: Po raz trzeci z Zeusem
« Odpowiedź #24 dnia: 31 Grudzień 2019, 02:17:46 »

89:93

Do trzech razy sztuka

Zeus zaproponował, żebyśmy zagrali raz jeszcze, więc miałem okazję do kolejnego rewanżu (dwa pierwsze mecze z Wizards nieznacznie przegrałem).

Niewiele wskazywało, że uda się pokonać Washington. Q1 pięcioma, a Q2 dziewięcioma w plecy. Zawodziła skuteczność, do tego proste i niewymuszone błędy - podania w ręce przeciwnika, rzuty z ręką na ryju itd. Napisać, że nie mogłem się wstrzelić, to nic nie napisać. Sam Beal przed przerwą trafił z dystansu zaledwie raz na sześć prób.

Ale po zmianie stron coś w grze Nuggets drgnęło. Pomału, sukcesywnie i (co najważniejsze) bez prostych błędów zacząłem odrabiać straty. Trzecią kwartę wygrałem 25:16 i wróciłem do meczu. Kapitalnie punktował DeRozan (w sumie zdobył 27 oczek, ale na fantastycznej skuteczności 12/14 z gry), swoje przysłowiowe "trzy grosze" dorzucili Beal i Schröder (odpowiednio 21 i 10 pts).

Ostatnia odsłona była zacięta, bo Zeus nie miał zamiaru odpuścić. Sporo problemów sprawili mi Simmons, Bol, Issac i Gortat. Na prowadzenie wyszedłem dopiero na około dwie i pół minuty przed końcem. Od tego momentu dystans rósł na korzyść Denver i w pewnym momencie rożnica wyniosła 7 oczek. Dopiero na sekundy przed syreną Ingram trafił zza łuku i nieco zmniejszył rozmiary zwycięstwa Nuggets.

Był to ostatni mój mecz w tym roku kalendarzowym. Cieszę się, że nie tylko udało się rozstrzygnąć go na moją korzyść, ale przede wszystkim mega radochę sprawiło mi to, że odrobiłem 16 punktów i wyszarpałem tego wina!

MVP:
DeMar DeRozan (27 pts, 2 ast, 5 reb, 2 stl)

« Ostatnia zmiana: 31 Grudzień 2019, 13:43:00 wysłana przez zbyniuparma »

*

zbyniuparma

  • #RANKING
    17
  • Sr. Member
  • ****
  • 382
    • Zobacz profil
Game 25: Jak nie idzie, to choćby skały srały...
« Odpowiedź #25 dnia: 03 Styczeń 2020, 00:21:24 »

86:67

Memphis Grizzlies vs. Denver Nierzuts

DeMar DeRozan, Bradley Beal, Donatas Motiejunas. Po nich już tylko dno, muł i wodorosty.

Sam się dziwię, że praktycznie do końca Q3 byłem jeszcze (teoretycznie oczywiście) w grze, bo przewaga Grizzlies wahała się w granicach 8 punktów. Poza wymienioną przeze mnie na samym początku trójką, nikt inny albo nie umiał trafić do kosza, albo robił to raz na ruski rok. Beal zapomniał, że rzuty z dystansu we wcześniejszych meczach z reguły mu wpadały, ale rehabilitował się midem i ścięciami. A jego zmiennik Belinelli? Gość już chyba myślami jest na urlopie. Więc posłuchaj ty nieogolony, wolny jak wóz z węglem makaroniarzu: ZOSTAŁY DO ROZEGRANIA 4 (SŁOWNIE: CZTERY) MECZE I DOPIERO PO OSTATNIM MOŻESZ SPADAĆ!!! NA RAZIE MASZ ZAPIERDZIELAĆ I ZJADAĆ PARKIET!!!

Kruca, niepotrzebnie się uniosłem. Ale jak tu się nie denerwować, gdy Schröder przez 21 minut wykręca rzutowo 0/6? Gdy Sabonis i Napier dodają po 4 oczka? Gdy w całym meczu zza łuku nie wpadło mi nic? Serio, 0/8 za trzy!!! Bez kitu, co to była za niemoc w ofensywie Nuggets...

U Niedźwiadków najlepszy Noel, który zaczął z ławki, przez prawie cały mecz biegał z urazem (ikona z krzyżykiem wyświetliła mu się bardzo szybko), a i tak pod koszem był nie do zatrzymania.

Taki dziwny mecz, choć zwycięstwo Hary zasłużone. Gratuluję i życzę powodzenia!

MVP:
Norlens Noel (19 pts, 1 ast, 9 reb, 2 stl, 2 blk)

« Ostatnia zmiana: 03 Styczeń 2020, 00:25:02 wysłana przez zbyniuparma »

*

zbyniuparma

  • #RANKING
    17
  • Sr. Member
  • ****
  • 382
    • Zobacz profil
Game 26: Wielki DeRozan i duży Litwin
« Odpowiedź #26 dnia: 03 Styczeń 2020, 22:11:46 »

106:112

Tym razem setka pękła również dla Nuggets!

Ufff! Co za mecz! Poza drugą kwartą, którą wygrałem 30:23, pozostałe części na mega styku (Q1 i Q4 na remis, Q3 jednym oczkiem dla Kings).

Szybkie to było spotkanie i sporo się działo. Moje najwyższe prowadzenie wyniosło w pewnym momencie 13 punktów, ale nie byłbym sobą, gdybym tego nie roztrwonił. Skorup odrobił i nawet na chwilę był oczko przede mną, ale dosłownie kilkadziesiąt sekund poźniej wszystko się odwróciło. Przez zdecydowaną większość meczu graliśmy punkt za punkt i wynik był sprawą otwartą praktycznie do samego końca.

Obrońcy Kings nie umieli dziś znaleźć sposobu na zatrzymanie DeRozana, który ścięciami robił niesamowite zamieszanie i na świetnej skuteczności (15/18) zdobywał kolejne punkty. W sumie rzucił ich 39, z czego aż 9 z osobistych (100%). Reszta też zagrała co najmniej poprawnie: Beal 13 pts (zaledwie 1/4 za trzy, ale weszła mu zielonka z prawie dziewięciu metrów), Brown Jr. z dyszką po stronie zdobyczy, Huerter ze skutecznością 2/3 zza łuku i wynikiem ośmiu punkciszy w ciągu ośmiu minut na parkiecie, Sabonis z identyczną zdobyczą, co Kevin (choć przebywał na boisku zdecydowanie dużej). Najsłabszy w Denver ponownie był Belinelli, ale i on sieknął trójkę w ważnym momencie.

Na koniec laurek dla mojej kapeli muszę wspomnieć o Motiejunasie. Wziałem go z FA, bo jest duży, silny i ma fajny i celny rzut z haka. Początkowo nie za bardzo mu ufałem i przegrywał rywalizację o krzesło przy parkiecie nawet z Ryanem Andersonem (też free agent). Jednak po kilku porażkach z rzędu trzeba było coś zmienić i tym sposobem duży Litwin wszedł do rotacji. Dziś mega się odwdzięczył, bo choć już wcześniej miewał przyzwoite występy, to w meczu z Kings zapisał całkiem ładną linijkę: 13 pts, 4 ast, 5 reb, 4 stl, 1 blk. Można? Można! Anderson już się zresztą pogodził z faktem, że do końca sezonu poczynania kolegów obejrzy z trybun.

W ekipie Skorupa zdecydowanym liderem był Mitchell (32 pts, 4 stl), którego mocno wspierali Brogdon (double - double z 14 oczkami i 11 asystami) i Adebayo (kolejny z DD: rzucił tyle samo, co Malcolm i 13 razy wygrał na tablicach). Blisko double - double był też Kevin Love, ale zabrakło mu jednego punkcika (9 pts, 10 reb).

Piąte zwycięstwo w sezonie, co patrząc na moje poczynania z poprzednich edycji, już jest wynikiem kosmicznym. Dziś także, po raz pierwszy od dołączenia do Nation, rzuciłem w meczu ponad 100 punktów! A jeszcze 3 spotkania mi pozostały. :)

I na koniec jeszcze jedna, bardzo istotna sprawa: z Kings dwukrotnie zrobiłem błąd połowy. Za każdym razem mój przeciwnik, chociaż gonił wynik, oddawał mi piłkę, celowo nie wznawiając gry zza linii bocznej przez 5 sekund. Mega to doceniam! Skorup, chapeau bas!

MVP:
DeMar DeRozan (39 pts, 2 ast)

« Ostatnia zmiana: 04 Styczeń 2020, 08:26:11 wysłana przez zbyniuparma »

*

zbyniuparma

  • #RANKING
    17
  • Sr. Member
  • ****
  • 382
    • Zobacz profil
Game 27: KSG ze szwami wygrał z Nuggetsami :)
« Odpowiedź #27 dnia: 04 Styczeń 2020, 17:36:56 »

105:86

Tatum jak senny koszmar

Wyraźnie przegrana pierwsza kwarta (32:22) de facto ustawiła mecz. Nawet nie chodzi o wynik, ale o procent skuteczności, który w Q1 był miażdżący na korzyść Clippers. Od drugiej części spotkanie się wyrównało, ale nie potrafiłem znaleźć sposobu na odrobienie strat i powstrzymanie ofensywy ekipy z LA.

Konsola na pewno mi dziś nie pomagała, bo samoistne switche moich obrońców momentami były totalnie kuriozalne (np. Napier kryjący środkowych, albo Kanter wychodzący jako pierwszy na PG rywala). Oczywiście zdaję sobie sprawę, że scenariusze same meczu nie przegrywają i w żaden sposób się nie tłumaczę. Po prostu staram się obiektywnie opisać mecz. :)

W zespole KSG najlepszy był Tatum, który spośród trzynastu prób zaledwie dwa razy się pomylił. W sumie ustrzelił 26 oczek, dokładając do dorobku jeszcze po 4 asysty i zbiórki oraz po jednym przechwycie i bloku. Ponadto Clippers kapitalnie mierzyli z dystansu, kończąc mecz ze statystyką dziesięciu celnych trójek na 15 rzutów. Dla porównania Denver miało zaledwie 8/17.

U mnie nikt jakoś specjalnie nie rozczarował w ataku (no dobra, może kilku graczy delikatnie), natomiast zawodziła obrona - zarówno w pomalowanym, jak i na obwodzie. Ponownie najskuteczniejszym zawodnikiem Nuggets był DeRozan (28 pts, 2 ast, 4 reb), dobrze zagrał też Beal (19 punktów, 5/9 zza łuku), a Schröder nawet nieźle dzielił się piłką (10 asyst), lecz zdobył tylko marne 4 oczka.

KSG gratuluję zasłużonego zwycięstwa i trzymam kciuki za kolejne winy. W playoffs nie może być przecież tylko jednej drużyny z Los Angeles. :)

MVP:
Jayson Tatum (26 pts, 4 ast, 4 reb, 1 stl, 1 blk)

« Ostatnia zmiana: 04 Styczeń 2020, 20:54:14 wysłana przez zbyniuparma »

*

zbyniuparma

  • #RANKING
    17
  • Sr. Member
  • ****
  • 382
    • Zobacz profil
Game 28: Sponsorem recapu jest cyfra zero
« Odpowiedź #28 dnia: 09 Styczeń 2020, 00:14:46 »

94:84

Brak czasu

Zaryzykuję stwierdzenie, że pierwsza kwarta ułożyła mecz. 22:8 w plecy i czekała mnie misja żmudnego odrabiania strat w kolejnych odsłonach.

Dzięki rewelacyjnej w wykonaniu Nuggets (a odwrotnie w Hornets) postawie w Q2, udało się nawet na moment doprowadzcić do remisu, jednak finalnie to Rafi dopisał sobie do bilansu kolejnego wina.

W Charlotte najlepszy był Westbrook, ale całkiem konkretnie wyglądali też Griffin, Nurkic i KCP. U mnie tradycyjnie zespół ciągnęli Beal (25 punktów) i DeRozan (20 oczek), poprawnie zagrał Belinelli. Największym jednak problemem była spadająca stamina, a na kilka łyków Gatorade zapraszałem zawodników wyłącznie ja. Rafi nie wziął czasu ani razu. W całym meczu. Zero. Z E R O. Wiadomo - zmusić nikogo nie można.

Znacie mnie, tzn. większość z ligowiczów na pewno (może nie osobiście, choć wierzę, że to się zmieni i znajdę sposób na "wlot na zlot") i chyba zgodzicie się, że należę do grona osób, które niespecjalnie na coś narzekają i marudzą. Znam swoje miejsce w szeregu i tyle. Dołączając do Nation wiedziałem, że w meczach staramy się naśladować real basket. Dziś widzę, że nie do końca...

Rafi, gratuluję wygranej. Umiejętności masz fajne, grasz urozmaicone akcje i wygrałeś zasłużenie. W kolejnym sezonie postaram się zrewanżować za dzisiejszą porażkę.

MVP:
Russell Westbrook (25 pts, 6 ast, 4 reb)

« Ostatnia zmiana: 09 Styczeń 2020, 07:56:08 wysłana przez zbyniuparma »

*

zbyniuparma

  • #RANKING
    17
  • Sr. Member
  • ****
  • 382
    • Zobacz profil
Time to say goodbye
« Odpowiedź #29 dnia: 12 Luty 2020, 21:30:12 »

Gracias Amigos!!!

Panowie, dziękuję za wspólne granie, ale ja zwalniam swoje miejsce.
Może w bliższej lub dalszej przyszłości dołączę ponownie - czas pokaże.
Na parkietach Nation bawiłem się naprawdę fajnie, ale teraz mówię "pas".
Trzymajcie się i powodzenia!


*

Dlugi1983

  • #RANKING
    10
  • Administrator
  • Hero Member
  • *****
  • 815
    • Zobacz profil
Odp: Denver Nuggets (5:23) - sezon 17
« Odpowiedź #30 dnia: 13 Luty 2020, 13:24:14 »
Co ze zlotem?

 


* Ostatnie wiadomości

Odp: Wyniki - sezon 20 wysłana przez McGot85
[Dzisiaj o 00:30:03]


Orlando Magic zniszczone wysłana przez skipim2
[25 Październik 2020, 23:09:12]


Odp: Wyniki - sezon 20 wysłana przez Czarny24PL
[25 Październik 2020, 21:47:46]


Wygrana z Bucks wysłana przez KSGBOY
[25 Październik 2020, 18:33:38]


Odp: Wyniki - sezon 20 wysłana przez przemekkw
[25 Październik 2020, 18:28:34]


Odp: Wyniki - sezon 20 wysłana przez KSGBOY
[25 Październik 2020, 18:25:12]


San Antonio Spurs (3 : 0) - sezon 20 wysłana przez McGot85
[25 Październik 2020, 17:41:24]


Dallas Mavericks (1:0) - Sezon 20 wysłana przez KSGBOY
[25 Październik 2020, 12:39:05]


DALLAS MAVERICKS - Sezon 20 wysłana przez KSGBOY
[25 Październik 2020, 12:35:44]


Odp: Wolves - Cavs (CPU) wysłana przez skipim2
[25 Październik 2020, 10:04:42]


Odp: Mavs - Clippers (CPU) wysłana przez skipim2
[25 Październik 2020, 09:23:53]


Odp: Mavs - Wizzards (CPU) wysłana przez skipim2
[25 Październik 2020, 09:22:40]


Odp: Wyniki - sezon 20 wysłana przez Bonhart86
[25 Październik 2020, 02:50:30]


Odp: Nieobecności(wakacje, podróże, choroba, awarie itp.) wysłana przez KLIMO
[25 Październik 2020, 01:58:03]


Odp: Wyniki - sezon 20 wysłana przez Dlugi1983
[25 Październik 2020, 01:31:42]

* Partnerzy

You Tube Facebook Toronto Raptors Boston Celtics Polska San Antonio Spurs Polska