Sacramento Kings (13:11) - sezon 19

  • 12 Odpowiedzi
  • 806 Wyświetleń

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

*

geso_95

Sacramento Kings (13:11) - sezon 19
« dnia: 15 Kwiecień 2020, 12:05:35 »
SACRAMENTO KINGS


13-11

vs win
vs loss


vs LA Lakers 65-69


vs Warriors 76-54


vs Rockets 82-71


vs Mavericks 75-67


vs Nets 73-66


vs Cleveland Cavaliers 79-48


vs Indiana Pacers 71-80


vs Heat 81-83


vs Magic82-66
   


vs Timverwolves 81-46


vs New York Knicks 72-80


vs Milwaukee Bucks 68-74


vs Denver Nuggets 54-77


vs Philadelphia 76ers 73-91


vs Memphis Grizzliesquit


vs OKC88-60


vs LA Clippers108-49



vs PTB75-68


vs Celtics71-59


vs Spurs75-80



oceny:

Philadelphia 76ers - McGot: 9

Chicago Bulls - Chemik: 6

Milwaukee Bucks - Skip: 8

Cleveland Cavailiers - Biggie: 7

Boston Celtics - Klimo: 8

LA Clippers - Zeus: 10

Memphies Grizzlies - Cezar: 8

Atlanta Hawks - Borsunio:

Miami Heat - Sokół: 9

Charlotte Hornets - Hara:

Utah Jazz - RafiWro:

NY Knicks - Czarny: 10

LA Lakers - Zaga: 7

Orlando Magic - DeLaRenta: 10

Dallas Mavericks - Majrek: 6

Brooklyn Nets - Parma: 9

Denver Nuggets - Zabier: 8 (ocena w dół za kombinacje z pseudo double team)

Indiana Pacers - KryspinPL: 3

NO Pelicans - Hiszpan:

Detroit Pistons - Wieluch:

Toronto Raptors - Pszemek: 5

Houston Rockets - Odez: 7

San Antonio Spurs - Szponters: 5

Phoenix Suns - Amper:8

Oklahoma City Thunder - Ciastek: 6

Minnesota Timberwolvers - Novy2k:

Portland Trail Blazers - Długi:8

Golden State Warriors - Tevski: 8

Washington Wizards - Gadget: 8




« Ostatnia zmiana: 09 Czerwiec 2020, 15:45:45 wysłana przez geso_95 »

*

geso_95

Odskocznia od ligi, czyli mecz MyTeam z Pacers
« Odpowiedź #1 dnia: 30 Kwiecień 2020, 13:44:46 »
LAKERS 69-65 KINGS


Pierwsze pięć spotkań za nami, więc czas na post podsumowujący.
Sezon zaczęliśmy meczem w Los Angeles. Masa niecelnych rzutów po obu stronach, skuteczność na poziomie 30%, generalnie gra bardzo "siłowana". Lakers prowadzili przez większą część spotkania, jednak udało nam się odrobić w samej końcówce i wyjść na prowadzenie. Nie byliśmy zadowoleni ze stylu w jakim się to wydarzyło, więc zaproponowałem, że rozegramy to od nowa, a GM Lakers oczywiście się zgodził. Dla zainteresowanych stratę odrobiłem stawiając strefę i grając kontry po przechwytach. Darzyłem mojego przeciwnika sympatią i nie chciałem, by takie rozstrzygnięcie źle wpłynęło na nasze relacje.
Czas na drugie podejście. Tym razem to ja grając bez spiny  kontrolowałem spotkanie, utrzymywałem lekką przewagę będąc spokojnym o wynik. Gospodarze skupili się na mocnej defensywie na obwodzie zostawiając całkowicie wolny środek, więc starałem się to wykorzystać. W pewnym momencie miałem aż 30 punktów z pomalowanego na 40 zdobytych. Oczywiście wynikało to nie tylko z bezmyślnych wjazdów na turbo, bo starałem się rozwiązywać akcje w różnorodny sposób, ale mimo wszystko poczułem lekki niesmak i postanowiłem, że zacznę rzucać więcej z dystansu. Niepotrzebne forsowanie rzutów z trudnych pozycji przyczyniło się do utraty prowadzenia i w samej końcówce dobił nas King James. Żałuję i już więcej takiego błędu nie popełnię. Będę reagował i wykorzystywał słabość rywala bez względu na to kto jest po drugiej stronie. Sytuację tą traktujemy nie jako porażkę, a jako lekcję!




KINGS 76-54 WARRIORS


Po nieudanym początku nadchodzi drugi mecz sezonu, kolejny raz konfrontujemy się z kolegą z konferencji zachodniej. Wolny start obu stron i w sumie w pierwszej kwarcie wpadły jedynie 23 punkty. W drugiej części zaczęliśmy się rozpędzać i sukcesywnie powiększać przewagę... aż do czwartej kwarty, bo przegraliśmy ją 16-14. To na szczęście żaden problem, bo przewaga była bardzo bezpieczna. Dobry występ zanotował KCP, strzelił celnie z dystansu aż 7 razy! Był on świetnym wsparciem dla Bena Simmonsa, autora 16 oczek i 9 asyst. Królem zbiórek zdecydowanie został Mo Bamba, bo zgarnął piłkę z tablicy aż 16 razy. Warriors nie byli tego dnia najlepiej dysponowani, ale możemy im wybaczyć, bo opijali narodziny córki ich szefa. Jest to najpiękniejszy dzień roku, a to dlatego że urodziny wtedy obchodzę również ja 8)



KINGS 82-71 ROCKETS


Trzeci mecz i trzeci raz bijemy się na zachodzie. Napadają na nas Rakiety, jednak dają radę obić tylko naszą gardę, a chwilę później sprowadzamy ich do parteru gdzie mamy całkowitą kontrolę. Odez parę razy próbował się zerwać, ale chyba przesadził ze zbijaniem wagi, bo Jason Tatum był bardzo niewyraźmy (5/16 FG). Po naszej stronie jedyny minus to wiele przestrzelonych młotków z dosiadu mimo odsłonięcia przeciwnika (Caldwell Pope z 5/15 FG). Wygraną zawdzięczamy dobremu przygotowaniu fizycznemu (Ben Simmons), bo dzięki temu zdominowaliśmy Teksańczyków. Ben zagrał na 22 punkty i 7 asyst trafiając 9 na 9 rzutów z gry.



KINGS 75-67 MAVERICKS


Game 4, a my dalej na zachodzie... Tym razem łupem pada 'W' w kalendarzu przy logo Dallas Mavericks. Dość szybka gra, dużo atakowania kosza, ale wyszliśmy z tego obronną ręką. Dosłownie były to obronne ręce. Była to ręka Marvina Bagleya, ręka Jacksona, a także ręka Thybulle. Razem zanotowaliśmy 11 bloków. Block party pełną gębą! Russ i reszta bili głową w mur. Tak zapamiętamy to spotkanie. Pochwalić można jedynie ich grę w post, była to najskuteczniejsza broń. Bracia Gasol dawali radę. U nas standardowo grę ciągnął Ben, zdobywca 18 oczek i 8 asyst. Duże wsparcie dał Bagley III, autor 13 punktów, 12 zbiórek i 4 bloków oraz Myles Turner, 13 oczek. Pokazali oni parę fajnych manewrów w post i wysokie loty. Myślę, że przy większym skupieniu i okiełznaniu zagrywek na Russella Majrek może być dużym zagrożeniem dla każdego.



KINGS 73-66 NETS


Nareszcie lecimy na wschód, gdzie doznajemy szoku. Na rozgrzewkę wybiegają Pachulia, Bjelica, Bertans, Motiejunas... czy to Euroliga? A może Nets nie traktują nas poważnie i wystawiają na nas trzeci skład? Do tego zaczyna się mecz i Young bierze na siebie krycie Bena Simmonsa. Co jest grane? Zacieram ręce... przecież mały Trae nie da rady! I tak samo będzie pod koszem, bo moja ekipa wygląda na papierze zdecydowanie lepiej. Gramy sobie spokojnie, wychodzimy na lekkie prowadzenie i z nadzieją na łatwe zwycięstwo zmierzamy do końca meczu, aż nagle... Boom, trzecia kwarta i Nets nas mają. My nie trafiamy z czystych pozycji, a Trae Young w ataku jest niemal bezbłędny, raz po raz trafia z dystansu (6/8 za 3), wspiera go Motiejunas rzucając haki mając Turnera na plecach tak jakby trenował z młodszym bratem, Kanter zbiera z dechy każdą piłkę. Krótko mówiąc byliśmy zdominowani w tym okresie i naprawdę zrobiło się gorąco. Nadszedł czas na skupienie i przyjęcie pozycji gracza. Dzięki temu manewrowi udaje nam się wrócić na prowadzenie i dociągnąć zwycięstwo do końca. Wynik nie był rozstrzygnięty do ostatniej minuty, takie mecze lubimy najbardziej. MVP meczu zostaje Ben Simmons - 22 punty (10/11 FG), 6 zbiórek i 13 asyst.



Po pierwszym meczu sezonu dokonaliśmy wymiany z Detroit. W miejsce Brandona Ingrama oraz Granta przyszli Jaren Jackson. Myles Turner i Shake Milton. Bardzo potrzebowaliśmy wsparcia pod koszem, wizja gry sprzed sezonu nie zdała egzaminu w praktyce. W tej chwili jestem bardzo zadowolony i chciałbym wyróżnić Jarena Jacksona. Może nie pokazują tego statystyki, ale jest bardzo ważnym punktem zespołu. Jest w czołówce drużyny jeżeli chodzi o wskaźnik +/-
[/size]
« Ostatnia zmiana: 16 Maj 2020, 11:09:45 wysłana przez geso_95 »

*

geso_95

Odp: Sacramento Kings (4:1) - sezon 19
« Odpowiedź #2 dnia: 03 Maj 2020, 01:44:28 »
Kings 71-80 Pacers

W skrócie wyglądało to tak:


Szkoda czasu na takie mecze. Kryspin od początku nie oszczędzał turbo i grał wszystko pod kosz. Kontry po zbiórkach leciały jedna za drugą. Po zwróceniu uwagi zdarzyło się, że użył playbooka. Szkoda tylko, że w kółko wybierał 2-3 takie same zagrywki. Quick 12 Hammer widzieliśmy spokojnie jakieś 15 razy. MyTeam pełną gębą

Co do przebiegu spotkania - Pacers dzięki swojemu patostylowi wyszli na niewielkie prowadzenie w pierwszej kwarcie i nie oddali go już do końca. Cały mecz goniłem, aż wreszcie na 3 minuty do końca była różnica jednego posiadania. Okazało się, że było to już wszystko na co było mnie stać tego wieczoru. Niestety nerwy wzięły górę i zamiast wyjść na prowadzenie pozwoliłem przeciwnikowi odjechać. Całe 40 minut to istna męczarnia. Bliskie krycie na wszystkich zawodnikach, zerwane zagrywki i sporo rzeźbienia. Już chyba wolę redditową taktykę Klimo... :D
« Ostatnia zmiana: 05 Maj 2020, 00:36:05 wysłana przez geso_95 »

*

geso_95

Odp: Sacramento Kings (6:3) - sezon 19
« Odpowiedź #3 dnia: 05 Maj 2020, 00:02:02 »
Cavaliers 48-79 Kings

Dość wyrównana pierwsza kwarta, a później spokojny odjazd w kierunku kolejnej wygranej. Styl defensywy Cavs ułatwił nam to zadanie. Sporo podwojeń na Simmonsie, które ułatwiały znajdowanie wolnej przestrzeni reszcie zespołu. Cavs nie błysnęli także w ataku, gołym okiem widać, że skład nie do końca pasuje GM Cleveland. Big Poppa nie ma kim razić i z całym szacunkiem ale muszę stwierdzić, że są bez wyrazu. Po odcięciu McColluma ekipa z Ohio nie istniała. Z pewnością umiejętności jakie ma Biggie powinny pozwalać na osiąganie lepszych wyników. Może czas na jakiś trejd, by się to ziściło?
Mecz zdominował duet Simmons&Bagley. Zanotowali oni kolejno 16 i 20 punktów. Pierwszy dołożył do swojego dorobku 11 asyst, a drugi 11 zbiórek.




Heat 83-81 Kings

Był to jeden z bardziej emocjonujących meczów jaki miałem przyjemność grać w tej edycji. Pomimo prowadzenia Żarów niemalże od początku do końca cały czas  mogłem liczyć na odrobienie strat i przechylenie szali zwycięstwa na swoją korzyść. Poza dosłownie chwilowym odskokiem Miami na 11 punktów wynik ciągle oscylował wokół remisu. Na 25 sekund do końca Heat byli w posiadaniu piłki i prowadzili dwoma punktami. Podjąłem ryzyko i zamiast faulować próbowałem podwajać lub przechwycić piłkę. Sokół zachował się jednak przytomnie i umiejętnie rozrzucał ją na mojej połowie oddając rzut w ostatniej sekundzie akcji. Nie trafił, ale zabrakło mi czasu by chociaż zebrać i wziąć time out.
Głównym przedmeczowym założeniem było zatrzymanie gwiazdy Heat Luki Doncicia i choć po części (13 niecelnych rzutów) udało się to zrobić to świetnie wsparcie dali mu Rudy Gay oraz D'angelo Russell, więc już wiem, że moja taktyka okazała się zła, bo to właśnie ta dwójka pociągnęła wózek z Florydy. Zatrzymałem zakładnika, ale zostałem otoczony przez jego żołnierzy. LGBT był najlepszym strzelcem meczu, zdobył aż 20 punktów przy 9 rzutach z gry, większość z nich oddał w kluczowych momentach. My trzymaliśmy się w grze dzięki wybitnemu występowi Jarrena Jacksona (4/5 za 3) oraz KCP (5/6 za 3). Swoje dołożył Ben Simmons 15 pkt, 10 asyst, ale przecież do tego już przyzwyczaił. Jak widać trafiłem kilka trójek, a to za sprawą otwartych pozycji, bo rywal skupił się na obronie penetracji i post. Sprytna rotacja w defensywie kompletnie zamknęła mi drogę do zdobywania punków z pomalowanego, więc ratowałem się odrzucaniem na obwód.
Heat grają przyjemny dla oka basket, ale też wiedzą w którym momencie wypada przycisnąć pedał gazu. Sokół robił wszystko z wyczuciem i mimo przegranej wrażenie zostaje pozytywne. Lecimy dalej!



Mimo zuchwałych zapowiedzi naszego poety nie była to trudna przeprawa. Kontrola od początku do końca, KAT wielokrotnie powstrzymywany przez Jacksona, fruwający nad koszami Mo Bamba, Turner ogrywający w post Ibake oraz mało wykorzystywany Bradley Beal. Tyle zapamiętamy. Zbyszek się starał, ale jednak zabrakło umiejętności. Pomysł na grę jest (i to naprawdę różnorodną), ale gorzej z wykonaniem. Kibicujemy Magic, bo pod względem stylu to ligowy top. Zawodnikiem meczu kolejny raz zostaje Ben Simmons. 18pkt (9/12), 5 zb, 9 as

Magic 66-82 Kings


« Ostatnia zmiana: 05 Maj 2020, 21:19:03 wysłana przez geso_95 »

*

geso_95

Odp: Sacramento Kings (7:3) - sezon 19
« Odpowiedź #4 dnia: 06 Maj 2020, 17:58:15 »
Kings 81-46 Timberwolves

Bombowa pierwsza kwarta, trafione 13 z 16 oddanych rzutów i kilkunastopunktowe prowadzenie. Dobry start, lecz w głębi duszy wiedziałem co czeka mnie za chwilę. Konsola lubi zabrać to co wcześniej dała. Stało się, Picek dogonił mnie po kilku minutach drugiej ćwiartki, Na szczęścia bez paniki dalej próbowałem grać swoje i trzecią kwartę udało się wygrać 25 do 2. Wynik był przesądzony. Ostatnie 10 minut to tylko spokojne oczekiwanie na koniec.
Minnesota grała bez pomysłu, Kawhi Leonard nie był wykorzystywany tak jak powinien.  Prawie każda akcja Wolves trwała pełne 24 sekundy, a na koniec oddawali nieprzygotowany rzut. Z taką ilością contestów jeszcze się nie spotkałem. Można to wybaczyć Pickowi, bo dopiero objął zespół i może nie znać playbooka. Inna sprawa to zachowanie Wilków w obronie. Tego zupełnie nie da się wytłumaczyć. Dziwne podwojenia, a nawet momentami jakby potrojenia (wtf) przez co miałem masę otwartych pozycji. Jak piłka po odrzuceniu nie wypadała na aut to zwykle miałem dużo czasu na oddanie rzutu, więc w większości przypadków kończyło się to punktami. Dlaczego Minnesota nie zareagowała i nie zaczęła bronić inaczej tylko konsekwentnie biegała w defensywie jak dzieci we mgle? Tego nie wiemy i nie musimy się już nad tym zastanawiać. Win w kieszeni i to się liczy.
Zawodnik meczu to Ben Simmons 20 punktów, 6 zbiórek 14 asyst. Dobre wsparcie od Jarena Jacksona - 18 punktów.


« Ostatnia zmiana: 06 Maj 2020, 18:30:53 wysłana przez geso_95 »

*

geso_95

Odp: Sacramento Kings (7:4) - sezon 19
« Odpowiedź #5 dnia: 07 Maj 2020, 21:35:22 »
Sacramento 72-80 NY Knicks

Dobrze przygotowani do meczu Knicks nie pozostawili złudzeń i dali nam lekcję koszykówki. Z pewnością dobrze przeprowadzili scouting, bo idealnie dostosowali defensywę. Do tego zaprezentowali poukładaną grę w ataku, a mając takie nazwiska to już wystarczy by wygrać z ligowym średniakiem. Naprawdę, żeby powalczyć z Czarnym trzeba trafić na bardzo zły dzień jego ekipy...
Goście ze wschodu mieli kontrolę przez całe spotkanie, głównie dzięki potężnemu występowi Embiida (24 pkt i 21 zb) Center rywali przestawiał pod koszem wszystkich jak chciał, po prostu nie było opcji by go zatrzymać. Dodatkowo dostał wielkie wsparcie od najniższego członka BIG 3. Trae wrzucił nam 23 oczka.
I o czym tu marzyć kiedy cała twoja pierwsza piątka rzuca mniej niż dwóch graczy rywala?




Bucks 74-68 Kings

Mecz był bardzo wyrównany i w sumie rozstrzygnął się dopiero w ostatnich minutach, ale pomimo takiej końcówki nie wzbudził on żadnych emocji. Chciałem tylko aby skończył się jak najszybciej. Wszystko ze względu na jakieś opóźnienia i słabą skuteczność. Miałem wrażenie, że moi zawodnicy ruszają się jak muchy w smole. W obronie ustać nie mogli nawet najlepsi obrońcy, a wiele razy wydawało mi się, że potrafię przewidzieć co przeciwnik zrobi.




Kings 73-91 76ers


« Ostatnia zmiana: 16 Maj 2020, 11:15:08 wysłana przez geso_95 »

*

geso_95

Sacramento Kings (7:8)
« Odpowiedź #6 dnia: 16 Maj 2020, 11:06:27 »
a chuj z tą grą zajebaną
« Ostatnia zmiana: 16 Maj 2020, 11:13:42 wysłana przez geso_95 »

*

DE_LA

Odp: Sacramento Kings (7:8)
« Odpowiedź #7 dnia: 16 Maj 2020, 14:06:42 »
a chuj z tą grą zajebaną
To dobry przykład. czy w takiej sytuacji odejscie zawodnikiem nawet w post to off ball czy nie off ball? Sam sie kiedyś zastanawiałem nad tym czy nie odejsc i wejsc w post. Jak sie na to zapytajcie?
Chodzi o wybicie piłki z boku.

*

geso_95

Odp: Sacramento Kings (7:8) - sezon 19
« Odpowiedź #8 dnia: 16 Maj 2020, 15:02:05 »
DeLa, ja nie mam pretensji o przechwyt, bo nie widzę w tym zagraniu nic złego.
Konsola mi w tym meczu nie pomagała. Wyprowadziło mnie całkiem z równowagi to ze chciałem już odpuscic obronę, żeby spokojnie skończył sobie w kontrze, a koleś z pomocy podbiegł i wyszło z tego 2+1

*

geso_95

Sacramento Kings (9:8) - sezon 19
« Odpowiedź #9 dnia: 16 Maj 2020, 21:34:23 »
Kings 88-60 OKC

Mecz bez historii. Sporo kwadratowania w obronie, raczej nielogiczne podwojenia na środku, rzuty przez ręce i sporo strat. Na szczęście tym razem to nie sprawka Kings, a naszych rywali. Udaje się wreszcie przerwać złą passę. Ciastek stosuje się do regulaminu, ale przy możliwości rozegrania kontry tracił głowę. Po każdej udanej akcji defensywnej za wszelką cenę chciał wyprowadzić szybki atak, bez względu na to jak byłem ustawiony. Na szczęście dla mnie 90% tych szalonych rajdów zostało zatrzymanych, bo moi zawodnicy bardzo szybko wracali do obrony i z reguły były łatwe do przewidzenia

Ben Simmons 27 punktów, 13 zbiórek
KCP 22 punkty





Clippers 49-108 Kings


Mega wyrównane widowisko


*

geso_95

Odp: Sacramento Kings (10:8) - sezon 19
« Odpowiedź #10 dnia: 21 Maj 2020, 18:06:12 »
Kings 75-68 Blazers

Losy tego pojedynku ważyły się do samej końcówki. Cios za cios przez jakieś 38 minut. Obie drużyny skupiły się przede wszystkim na obronie pomalowanego, a to wszystko ze względu na stojących naprzeciwko siebie Bena Simmonsa i Ziona Williamsona, stąd też aż 53 rzuty za trzy.
Całe szczęście to mi rzadziej drżała ręka i udało się odnieść jakże cenne zwycięstwo.
MVP Kentavious Caldwell Pope - 23 punkty

« Ostatnia zmiana: 21 Maj 2020, 18:09:28 wysłana przez geso_95 »

*

geso_95

PRZEPRASZAM, CZY MA KTOS AVIOMARIN?
« Odpowiedź #11 dnia: 27 Maj 2020, 20:36:46 »
Spurs 80-75 Kings

Arcade mode: ON
Turbo - crossover - turbo. Kombinacja ta siedzi w głowie Szpontersa jak lewy-lewy-prawy w głowie każdego początkującego pięściarza spod słupskiej centrali .
Schematy cały czas.

« Ostatnia zmiana: 27 Maj 2020, 20:42:15 wysłana przez geso_95 »

*

geso_95

Odp: Sacramento Kings (14:10) - sezon 19
« Odpowiedź #12 dnia: 05 Czerwiec 2020, 23:59:57 »
« Ostatnia zmiana: 06 Czerwiec 2020, 09:48:10 wysłana przez geso_95 »

 


* Ostatnie wiadomości

Odp: Dołącz do ligi NBA Nation / Join NBA Nation wysłana przez Bonhart86
[06 Lipiec 2020, 20:47:21]


FILMIK Z ALL STAR GAME SIÓDMEGO ZLOTU - SULEJÓW 2020 wysłana przez KSGBOY
[01 Lipiec 2020, 15:20:45]


Odp: ZLOT 7 - 25-28 czerwca wysłana przez PawelWaw
[29 Czerwiec 2020, 17:13:30]


PAMIĄTKOWE WKŁADKI wysłana przez KSGBOY
[29 Czerwiec 2020, 15:23:41]


PODSUMOWANIE ZLOTU 7 - PART II wysłana przez KSGBOY
[29 Czerwiec 2020, 15:11:34]


PODSUMOWANIE ZLOTU 7 - PART I wysłana przez KSGBOY
[29 Czerwiec 2020, 14:47:08]


Odp: Nieobecności(wakacje, podróże, choroba, awarie itp.) wysłana przez wieluch71
[28 Czerwiec 2020, 23:59:45]


Odp: PLAYBOOK, czyli ważne ogłoszenia administracji. wysłana przez szponters
[23 Czerwiec 2020, 15:57:53]


Odp: Wyniki - sezon 19 wysłana przez McGot85
[22 Czerwiec 2020, 20:34:41]


Odp: ZLOT 7 - 25-28 czerwca wysłana przez Cezar
[21 Czerwiec 2020, 23:57:42]


Odp: Wyniki - sezon 19 wysłana przez McGot85
[21 Czerwiec 2020, 20:35:22]


Odp: ZLOT 7 - 25-28 czerwca wysłana przez Dlugi1983
[21 Czerwiec 2020, 16:27:17]


Odp: ZLOT 7 - 25-28 czerwca wysłana przez Zaga_Kalisz
[21 Czerwiec 2020, 14:10:09]


Co jeszcze zabrać wysłana przez KSGBOY
[21 Czerwiec 2020, 12:31:28]


Odp: ZLOT 7 - 25-28 czerwca wysłana przez skipim2
[19 Czerwiec 2020, 18:30:01]

* Partnerzy

You Tube Facebook Toronto Raptors Boston Celtics Polska San Antonio Spurs Polska